To opowieść o naszym zwyczajnym, codziennym życiu z cukrzycą naszego syna... o naszym słodkim życiu. O radościach i smutkach, o kłopotach i ich przezwyciężaniu. O pogodzeniu się z cukrzycą, oswojeniu jej i życiu z nią.
Blog > Komentarze do wpisu
Rozmowy domowo- szpitalne (znowu retrospekcja)
Te retrospekcje w nawyk mi wejdą... Nie nadążam. Ciągle w tyle, ciągle gonię dzisiejszy dzień a jestem gdzieś tam daleko, daleko... no nie nadążam. To co mi pozostaje? Tylko retrospekcja :)
Jak jeszcze byłam w szpitalu to było mi bardzo smutno. No bo znowu a przecież obiecywali 3 lata temu że jestem zdrowa :( Nie jestem i nie wiadomo jak będzie dalej. Tak sobie myślałam i było mi smutno. A wieczorem dzwoniły do mnie dzieci.
- Mamo! Ja chcę do Ciebie!!! - łkała w słuchawkę Helenka
a potem oddawała telefon Jankowi i klimat rozmowy nagle się zmieniał.
- No cześć mamo.
- Cześć synu.
- Jak Ci tam jest w tym szpitalu? Dobrze?
- Dobrze, tylko trochę smutno.
- Dbają o Ciebie?
- Tak.
- Jakie badania Ci robili? Krew pobierali?
- Tak, trzy razy.
- A usg miałaś?
- Miałam i tomografie komputerową miałam.
- No to dobrze. niczym się nie martw i zdrowiej dobrze?
- Dobrze synu. A jak tam w domu?
- Dobrze, radzimy sobie. Helenka trochę płacze, ale ona jest jeszcze mała to dlatego więc się nie martw ja się nią będę opiekował. I nic się nie przejmuj ja się wszystkim w domu zajmę dobra? A ty sobie spokojnie wyzdrowiej zgoda? Tak się umawiamy?
- Tak synku. - mówię i nagle mam poczucie że syn mi po kryjomy wydoroślał... bez uprzedzenia, bez pozwolenia, bez mojej ingerencji...

Ale wróciłam po dwóch tygodniach i wiecie co... znormalniał spowrotem :) Więc trochę ciężko teraz jest bo ja siły nie mam na nic.
piątek, 20 listopada 2009, kotpstrot
Komentarze
2009/11/22 07:19:56
Zamiast się martwić, trzeba było korzyatać z okazji i odpoczywać!!
A tam na poważnie to cieszę się, że piszesz, bo znów się martwiłam i tez mi było smutno, jak tu u Ciebie było ciągle tak pusto.
Pozdrawiam serdecznie! Dużo zdrowia życzę i czekam niecierpliwie na kolejne wpisy. Mogą być retrospekcje. Mnie tam rybka, byleś pisała!!!!
-
2009/11/22 21:03:39
Dzieki Kasiu!
to jest bardzo bardzo miłe mieć taka śwaidomość, że Ty jesteś tam w tym pieknym mieście i o mnie myslisz :)
Narazie dzieci maja ospę ale napisze o tym w jakiejś retrospekcji jak sądzę ;)